Dwóch na jednego, czyli walka z przeciętnością
Teatr Konsekwentny wystawia nowy spektakl, zatytułowany "[Ja]3 czyli dwa do jednego", w reżyserii twórcy w trzech postaciach, a raczej trzech inscenizatorów w jednej osobie (Jerzego Jana Płońskiego, Adama Sajnuka i Tomasza Jachimka, w kolejności dowolnej). Uwierzcie mi, powyższe słowa nie mają za zadanie udowodnić światu, że jestem genialna, bo piszę tak, że aż sama siebie nie rozumiem. Idźcie i przekonajcie się, że to ma wielopłaszczyznowy sens.
"[Ja]3..." polecam z kilku powodów. Przede wszystkim jest to świetnie napisana, błyskotliwa, inteligentna, bardzo dynamiczna, w trzech słowach - naprawdę niezła komedia.
Jednocześnie, sztuka wspaniale i z niezwykłą precyzją obrazuje współczesne pokolenia kilkudziesięciolatków (zwłaszcza ich męskiej części), czyli tzw. ludzi dorosłych. Dorosłość i jej negatywne konotacje są osią przedstawienia. Jest to spektakl jednego bohatera, Adama. Punktem zwrotnym w jego życiu jest moment, w którym dowiaduje się, że jeśli nie zmieni swojego trybu życia, za pół roku umrze. Nasz bohater jest przekonany, że zaszła jakaś niemiła pomyłka: przecież jest fajnym, wysportowanym, młodym mężczyzną i ta sytuacja na pewno go nie dotyczy. Od tej chwili jednak postanawia żyć w zgodzie ze swym sercem i umysłem, co nieuchronnie zmusza go do kontemplacji nad swoim życiem, autorefleksji i autoironii. Rozpoczyna się niezwykle zabawny, wewnętrzny konflikt pomiędzy chęcią zawojowania światem, rozsądkiem a starymi przyzwyczajeniami. Czy Adam pokona samego siebie?
Akcja, w sposób zabawny, nieobelżywy i w dobrym guście, ukazuje nam, krok po kroku, słowo po słowie, obraz tytułowego "ja": współczesnego mężczyzny, przemielonego przez telewizję, Internet, żyjącego w pętli, w zamkniętym kole codzienności, tracącego gdzieś po drodze świadomość, że on sam i jego świat już dawno nie przypominają nawet namiastki wyobrażeń, pragnień i marzeń z czasów, gdy był młokosem, i nie wiadomo kiedy stał się smutnym, zdziadziałym, starym nudziarzem, którego opinie o sobie, swoim życiu czy otoczeniu były zbyt wyśrubowane.
Przy okazji, sztuka wytyka społeczeństwu rządzące nim nonsensowne konwenanse, wyśmiewa pozory, nieszczerość, szarość, przeciętność, całą tę farsę, która prędzej czy później pochłania najbardziej kreatywne serca i umysły.
I wreszcie, konstrukcja spektaklu jest efektowna i złożona, łącząc w sobie elementy groteski, teatru lalkowego i plastycznego, kabaretu oraz reality show, podkreślanych muzycznym smaczkiem. Forma i treść są bardzo spójne, nie ma tu niedociągnięć, niedomówień i ślepych uliczek, każda scena, wypowiedziane słowo, mają swoje uzasadnienie i sens.
A gra aktorska? Cóż, ja uśmiałam się do łez.
Iwona Staroszczyk
Teatralia Warszawa
16 lutego 2010
Teatr Konsekwentny w Warszawie
Tomasz Jachimek, jeden z trzech
"[Ja]3 czyli dwa do jednego"
reżyseria: Jerzy Jan Płoński, Adam Sajnuk, Tomasz Jachimek
ruch sceniczny i współpraca reżyserska: Jarosław Staniek
scenografia: Jerzy Jan Płoński, Adam Sajnuk, Tomasz Jachimek
opracowanie muzyczne: Marcin Partyka
obsada: Jerzy Jan Płoński, Adam Sajnuk, Tomasz Jachimek
premiera: 13 i 14 lutego 2010 r.