zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Urzekające okrucieństwo

9 października w warszawskim Teatrze na Woli odbyła się premiera "Lipca". Z pewnością spektakl ten zasługuje na miano najważniejszego październikowego wydarzenia artystycznego stolicy. Sam autor dramatu, Iwan Wyrypajew, przybył do Warszawy, by wyreżyserować swoje dzieło.

W postać chorego psychicznie Piotra wcieliła się Karolina Gruszka. Pomysł obsadzenia młodej aktorki w roli starca zdaje się być absurdalny. Reżyser jednak podkreśla, że był to zabieg celowy. Mówi, że zdecydował się na taki krok, aby widz nie mógł w żaden sposób utożsamić aktora z postacią z jego tekstu. W trakcie monologu cały czas ma wiedzieć, że historia dotyczy kogoś innego. Nagromadzenie ohydy w tekście Wyrypajewa ma doprowadzić widza do całkowitego oczyszczenia z negatywnych emocji.

Lipiec TEATR NA WOLI Warszawa

"Lipiec"
plakat do spektaklu

Zaczarowany język

Świat z dramatu Iwana Wyrypajewa jest przerażający: szary, biedny, a przede wszystkim okrutny. Tu morderstwo jest wielkim czynem, a największym grzechem niezrozumienie. Bóg, który ciągle jest, za to właśnie zostaje zabity. W tym okrucieństwie jest jednak jakieś urzekające piękno. Trzeba przyznać, że Iwan Wyrypajew potrafi czarować językiem. Tekst sztuki jest bardzo muzyczny, pojawiają się w nim powtórzenia, paralelizmy składniowe, czasem przypomina skandowanie. Wyrypajew umiejętnie napisał monolog mężczyzny przeżywającego skrajne emocje. Zasługą aktorki jest przeniesienie tych emocji na scenę.

Zaczarowany głos

Historia opowiadana przez Karolinę Gruszkę jest spowiedzią starego człowieka z całego jego życia. Niczym prorok przemawia ona głosem młodej kobiety. Ciepłe dźwięki i radosna intonacja Karoliny Gruszki wkraczają do świata Wyrypajewa, i wszystko w nim dookoła staje się piękne. A to przecież nie na miejscu. Aktorka opowiada o morderstwach wykonywanych dla zaspokojenia żądz. Jednakże, właśnie ta łagodna intonacja głosu wykorzystywana przez aktorkę, ułatwia spokojne przyjęcie tak mrocznej historii. Gruszka przez dobre półtorej godziny całkowicie skupia na sobie uwagę widza. Wzrusza i zmusza do refleksji nad kondycją człowieka. Jej kreacja opiera się głównie na modulacji głosu. Prawie nie dodaje do tego gestów. Tylko czasem unosi ręce, jakby sama dyrygowała muzyką swojego głosu.

Lipiec TEATR NA WOLI Warszawa

"Lipiec"

Dźwięk i obraz

Spektakl został oparty na głosie aktorki. Na szczęście dla widza reżyser postanowił nie eksponować nic poza tym. Aktora ma na sobie prostą suknię, jest nieumalowana. Zaczesane do tyłu włosy odbierają twarzy pewną konkretność. Ciepłe światła są skierowane wprost na aktorkę, więc poza nią jest tylko ciemność. Poza nią jest również bohater jej opowieści. Nie mamy w aktorce widzieć ani chorego psychicznie starca, ani pięknej kobiety. Mamy widzieć w niej opowiadacza historii.

Coś świeżego pojawiło się w literaturze, coś ciekawego pojawiło się na polskiej scenie. Wyrypajew powraca do antycznej tradycji, w której aktor jest odtwórcą tekstu. Dzięki temu powstało przedstawienie, które przynosi widzowi katharsis. Współpraca aktorki i reżysera dała znakomity efekt. Trudno sobie wyobrazić inną wykonawczynię tego tekstu. Trudno sobie wyobrazić, że coś mogłoby być powiedziane lub wyglądać inaczej. Bo spektakl jest po prostu perfekcyjny.

Zuzanna Kuc
Teatralia Warszawa
15 lutego 2010

Teatr na Woli im. T. Łomnickiego w Warszawie
Iwan Wyrypajew
"Lipiec"
reżyseria: Iwan Wyrypajew
asystent reżysera: Jakub Kamieński
przekład: Agnieszka Lubomira Piotrowska
scenografia: Marcin Kwietowicz
kostiumy: Katarzyna Lewińska
reżyseria świateł: Piotr Rybkowski, Andrzej Król
muzyka: Bartosz Dziedzic
obsada: Karolina Gruszka, Łukasz Czapski, Slawomir Doliniec, Łukasz Meduz-Wieczorek, Jarosław Zawadko
premiera: 9 października 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen