Z wizytą u Adonisa

"Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody - masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody". "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę; jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".1 - ta krótka bajka Ignacego Krasickiego pod tytułem "Ptaszki w klatce" jest najkrótszym i najlepszym streszczeniem chorzowskiego spektaklu "Adonis ma gościa".

Izabella Malik

Izabella Malik

Przedstawienie Teatru Rozrywki jest skierowane głównie do najmłodszych widzów, ale dorośli także powinni wyjść z niego zadowoleni. I chociaż dzieci na pewno inaczej zinterpretują to, co zobaczyły na scenie, to każdy morał będzie miał swoje uzasadnienie.
Bajka opowiada historię papugi mieszkającej w klatce oraz wrony, która trafia do tej samej klatki po tym, jak ludzie znajdują ją na ulicy, potrąconą przez samochód. Początkowo ptaki nie darzą się sympatią. Papuga, czyli tytułowy Adonis, jest bardzo zarozumiała, pomimo tego że nie ma pojęcia o otaczającym ją świecie. Jej kolejne dni niczym się nie różnią i ograniczają do tanecznego "show", które pokazuje swoim właścicielom nazywanych przez nią służącymi, zabawy na drążku, spoglądania do lusterka i zjadania miski pełnej jedzenia zawsze o tej samej porze. Natomiast jedyną rzeczą, jakiej pragnie Węgiel, który jest gościem w klatce Adonisa, to przywrócenie wolności i powrót do rodziny, która została na swobodzie. Jak można się domyślić, po jakimś czasie ptaki zaczynają się dogadywać, a papuga uświadamia sobie, że gdzieś poza klatką znajduje się również jej rodzina, którą chciałaby poznać. Jednak, aby do tego doszło musi wcześniej uciec z nowopoznaną wroną z miejsca, które dotychczas dawało jej spokój i poczucie bezpieczeństwa. Dla Adonisa wybór jest trudny, ale zwycięża chęć poznania krewnych i zasmakowania wolności.

"Adonis..." jest spektaklem, którego jakość zdecydowanie wynika z połączenia wszystkich elementów wchodzących w jego skład. Szczegóły dopracowane z dużą precyzją sprawiają, że przedstawienie zapamiętuje się pozytywnie, chociaż sama treść chwilami wieje nudą, zwłaszcza w momentach, kiedy bohaterowie definiują każde wypowiadane słowo. Przyśpieszenie akcji z pewnością wpłynęłoby pomyślnie na spektakl, ale reżyser najprawdopodobniej zastosował wspomniany wcześniej zabieg, aby dzieci oglądające bajkę nie miały trudności z jej zrozumieniem. Mimo że jest to ważnym uzasadnieniem, to skondensowanie niektórych dialogów byłoby korzystne i dla sztuki, i dla młodych widzów, którzy po dwóch godzinach "przebywania w klatce", mogą być zmęczeni.

Elżbieta Okupska

Elżbieta Okupska

Tymczasem wszystkie pozostałe detale spektaklu są godne pochwały. Bardzo efektowne kostiumy nie pozostawiały cienia wątpliwości, w jakie role wcielają się aktorki. Dodatkowo wydawały się bardzo wytrzymałe i mimo iż wykonano je w całości z piórek, przetrwały najróżniejsze ewolucje artystek. Podobne wrażenie pozostawia scenografia. I choć w jej skład wchodziła tylko klatka wyposażona w lusterko, huśtawkę, lampę i drążek, pomysły na jej wykorzystanie okazały się bardzo oryginalne. Uzupełnienie spektaklu stanowiła muzyka i oświetlenie, które połączone ze sobą stwarzały niezapomniany efekt lotu ptaków, który, warto dodać, stał się jedną z najlepszych scen całego przedstawienia. Nie należy również zapominać o świetnej grze aktorskiej dwóch czołowych artystek Teatru Rozrywki: Elżbiety Okupskiej i Izabelli Malik.

Chociaż po pierwszym przedstawieniu wrażenia są raczej pozytywne przy kolejnej wizycie w teatrze muzyka, scenografia, światła czy stroje nie będą już niespodzianką. Scena, w której Węgiel opowiada o lataniu przestanie być zaskakująca, a finałowy taniec Adonisa może się okazać mało zabawny. Co innego w przypadku dzieci. Kto wie, czy nie reagowałyby zupełnie odwrotnie niż dorośli. Kolejne spektakle stawałyby się możliwością kolejnego spotkania z sympatycznymi bohaterami barwnego i zabawnego przedstawienia. Choć zdarzały się momenty, kiedy dzieci wypowiadały kwestie aktorek szybciej niż one same, co świadczy o niemałej przewidywalności sztuki, ich szczery śmiech udowadniał, że grupa wiekowa, do której spektakl skierowano, jest jak najbardziej usatysfakcjonowana. A najlepszym podsumowaniem "Adonisa..." może być płacz jednej z dziewczynek po zakończeniu spektaklu, która rozpaczała, że musi już wyjść z teatru.

Monika Garbarczyk
Teatralia Śląsk
5 lutego 2010

1 http://pl.wikisource.org/wiki/Ptaszki_w_klatce

Teatr Rozrywki w Chorzowie
Fred Apke
"Adonis ma gościa"
("Adonis bekommt Besuch")
przekład, teksty piosenek: Marta Klubowicz
reżyseria: Fred Apke
scenografia: Elżbieta Terlikowska
muzyka: Spassina Armenkow
ruch sceniczny: Jakub Lewandowski
światła: Marek Mroczkowski
obsada:
Adonis - Elżbieta Okupska
Węgiel - Izabella Malik
premiera: 21 stycznia 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen