zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Wolność z prawa, prawo z wolności

"Emigranci", dramat Sławomira Mrożka. Utwór o samotności i wykorzenieniu, przesiąknięty absurdalnym komizmem i parodią. Dzieło które, oprócz "Tanga", przyniosło autorowi światowy rozgłos. "Emigranci" w reżyserii Artura Żmijewskiego z warszawskiego Teatru Praga - głębokie przedstawienie czy powierzchowne rozważania?

Klitka pod schodami. Zepsuty zlew, brudne lustro. Stół, popielniczka. Dwa łóżka i fotel. Trochę gratów, książek, pocztówek, fotografii nagich kobiet. Noc Sylwestrowa.
Na scenie zabrzańskiej kopalni Guido pojawiają się kolejno AA (Tomasz Kot) i XX (Wojciech Mecwaldowski). AA - intelektualista, człowiek światły, oczytany, znający języki obce, snujący filozoficzne rozważania na temat życia. XX - żądny pieniędzy cwaniak, pracownik fizyczny, drobny oszust. Co ich łączy? Emigracja. Nie wiadomo konkretnie, skąd są i gdzie się obecnie znajdują. Wiadomo natomiast, że obaj są na emigracji. AA jest emigrantem politycznym, XX wyjechał dla zarobku. Tkwiący w jednym pokoju, rozmawiają, sprzeczają się, celebrują zbliżający się Nowy Rok. Z pozoru ich wzajemne relacje śmieszą i bawią. Słowne utarczki, nieporozumienia sprawiają wrażenie lekkich i błahych. Ich rozmowy pełne są absurdu. Tematami: konserwa dla czworonożnych przyjaciół, herbata, muchy, zdarzenia mijającego dnia.

Emigranci TEATR PRAGA Warszawa

Charaktery, priorytety, którymi kierują się bohaterowie zostały kontrastowo ze sobą zestawione, co początkowo jest dobrą rozrywką dla widza. Jednak z biegiem akcji komedia zaczyna przekształcać się w dramat. Intelektualista przewyższa współlokatora w argumentach, zaczyna oddziaływać na niego psychicznie. Udowadniając XX, że praca fizyczna nieodwołalnie zmieni jego życie, doprowadza tym samym do bójki. Role się jednak odwracają, kiedy intelektualista zostaje zdominowany przez pracownika. Ten zdaje się uświadamiać AA, że człowiek z jego potencjałem i wiedzą nie powinien mieszkać i egzystować w tak podłych warunkach. Kolejna sprzeczka, bójka, chęć wyprowadzenia się. Ale to pragnienie ucieczki jest powierzchowne. AA tylko z pozoru dominuje nad XX, tak naprawdę potrzebuje jego obecności. Miara się jednak przebiera, kiedy lekko podpity zaczyna uświadamiać współlokatorowi, że ten nigdy nie zmieni statusu emigranta, że jest niewolnikiem i zawsze będzie komuś posłuszny. XX na skraju załamania targa pieniądze, po czym chce zakończyć życie. I tu kolejna tragikomiczna sytuacja. Pracownik ze sznurem na szyi, dyktuje intelektualiście pożegnalny list do rodziny, choć tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia. Chęć dorobienia się zaczyna przesłaniać cel tego działania.

Zakończenie jednak nie przynosi rozwiązania. Nie dowiadujemy się, jak potoczą się losy emigrantów. W pamięć zapada nagłe nastanie ciemności i wiszący sznur.

Na uwagę zasługuje znakomita gra aktorów, którzy świetnie oddali tragizm sytuacji. Sprawnie przeprowadzone dialogi bawiły widzów, jednak gorzkie zakończenie pozostawiło cierpki smak w ustach.

Sztuka, choć napisana w 1974 roku, nic nie straciła na aktualności. Ba, w ostatnich czasach stała się nawet bardzo nam bliska. Emigracja jest masowym problemem. Zmartwienia, z którymi borykają się bohaterowie sztuki nawet teraz mogą być zmartwieniami współczesnych emigrantów.

Po obejrzanym spektaklu rodzą się pytania. Gdzie kończy się wolność? Kiedy człowiek staje się niewolnikiem? Od kogo jest zależny? W finale tej przejmującej sztuki pojawiają się jakże znaczące słowa: "Wolność powinna rodzić się z prawa, a prawo z wolności".

Katarzyna Głowacka
Teatralia Śląsk
3 lutego 2010

Teatr Praga w Warszawie
Sławomir Mrożek
"Emigranci"
reżyseria: Artur Żmijewski
obsada: Tomasz Kot, Wojciech Mecwaldowski
premiera: 17 września 2008 r.
Gościnnie w ramach cyklu "Teatr na Poziomie", Zabytkowa Kopalnia Węgla Kamiennego Guido w Zabrzu, 8 listopada 2009 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen