Najpiękniejsza tajemnica życia
Życie pisze różne scenariusze. Czasem komediowe, czasem tragiczne. Najciekawsze jest to, że nigdy nie wiemy, co w udziale przypadnie nam - pojedynczym jednostkom, z których składa się świat. Miliardy jednostek - wyjątkowych, fascynujących i niepowtarzalnych. Każdej z nich przypisany jest inny los i choć żywoty zazębiają się, to tak naprawdę każda ma swoją drogę. Indywidualny szlak jest najpiękniejszym, co przytrafić się może człowiekowi i smutne jest to, że wielu z nas ból samotnej wędrówki odbiera jako nieszczęście i niesprawiedliwość. A przecież to, co nam się przydarza - wszystkie cierpienia, tragedie - jest potrzebne. Trudności to błogosławieństwo, ponieważ dzięki nim możemy uczynić z życia sztukę.
Są ludzie, którzy nigdy się nie poddają i dzięki temu odnoszą zwycięstwo. Są tacy, którzy zwyczajnie mają szczęście. Inni załamują się przy pierwszej porażce i wówczas finał bywa bardzo różny. Warto czerpać mądrość od ludzi, którzy mimo wielu komplikacji i nieszczęść potrafią odkrywać siebie. To ważna umiejętność bowiem życie stawia nas często w sytuacjach niezwykle trudnych. Jedną z osób, którym rzeczywistość zafundowała scenariusz tragiczny od pierwszych chwil życia jest Eustachy Rylski - wybitny scenarzysta, prozaik i dramaturg, który obchodził niedawno 65. urodziny.
Jego historia jest niezwykle burzliwa i obfituje w wydarzenia warte wspomnienia: Rylski przyszedł na świat na rok przed zakończeniem II wojny światowej, nie poznał nigdy swego ojca, od wczesnej młodości imał się prac o bardzo szerokim spektrum: od zajęć robotniczych po pracę umysłową. Wszystko zmieniło się, gdy zadebiutował jako literat krótką powieścią "Stankiewicz" (w 1983 roku drukowana w "Literaturze", potem w 1984 roku wydana przez PIW), oraz drugą minipowieścią "Powrót". Rylski zyskał sobie uznanie wydawców i czytelników. W 1987 roku napisał zbiór opowiadań pt. "Tylko chłód", a potem na blisko dwadzieścia lat zaprzestał tworzenia tekstów prozatorskich.
Eustachy Rylski - jako człowiek wszechstronny - jest również autorem scenariuszy teatralnych: w 1989 roku rozpoczął współpracę z Teatrem Telewizji jako scenarzysta. Jego sztuki teatralne drukował także "Dialog". Czy zetknięcie ze sceną zainspirowało Rylskiego do powtórnego zajęcia się tekstami prozatorskimi? O to trzeba by zapytać samego autora. Faktem jest jednak to, że po dwudziestu latach przerwy, w 2004 roku powstała powieść "Człowiek w cieniu", za którą autor otrzymał nagrodę im. Józefa Mackiewicza oraz drugi laur: uznanie czytelników. Za "Warunek" - powieść, która ukazała się w rok po "Człowieku w cieniu", Rylski został nominowany do Nagrody Nike. W 2007 roku w Świecie Książki ukazał się jego zbiór opowiadań "Wyspa".
Czy Eustachy Rylski napisałby tyle uznanych tekstów, gdyby jego życie potoczyło się inaczej? Gdyby urodził się wcześniej lub później, gdyby rzeczywistość była dla niego łaskawsza? Być może stworzyłby jeszcze więcej świetnych dzieł, albo nie napisałby niczego w ogóle. To jest właśnie najpiękniejsza tajemnica życia: nigdy nie dowiemy się, jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy nie postawili danego kroku, lub gdyby los postawił na naszej drodze innych ludzi. To sekret, którego nie powinno się pragnąć odkryć: przeszłość ma prawo do tej tajemnicy. Należy cieszyć się, że dzięki przeznaczeniu i naszej intuicji powstają czasem prawdziwe dzieła - tak właśnie stało się w przypadku Eustachego Rylskiego.
Ewa Hanusz
Teatralia Kraków
3 lutego 2010
Bibliografia:
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/wy_in_nagroda_mackiewicza_2005
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/wy_in_nagroda_nike_2006
http://www.petlaczasu.pl/eustachy-rylski/a00003538
18 listopada 2009 r. - 65. rocznica urodzin Eustachego Rylskiego.