zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Hiperkonceptualizacja

Witkacy chciał widzieć mózg wariata na scenie. Czy ujrzałby takowy drugiego dnia Opolskich Konfrontacji Teatralnych, w spektaklu wyreżyserowanym przez Igę Gańczarczyk? Recepta na to przedstawienie brzmi: dużo wariacji na temat witkacowskich wariacji na temat dramatu Tadeusza Rittnera. Jednakże - multiplikacja szaleństwa może doprowadzić do nadmiernej konceptualizacji. Szkoda, że właśnie ten przypadek dotyczy opolskiej premiery.

Widzowie, przemierzając zakamarki budynku teatralnego, trafiają do zaułka zwanego dekoratornią. Robert Rumas wykreował tu świat posiadający znamiona tradycyjnego dworku polskiego, ale w dużej mierze jest to pole ścierania się odmiennych światów, rodem z sennych koszmarów. Metalowe schody prowadzące na rusztowanie (stanowi ono podest do gry, drugą scenę), ciąg zamkniętych drzwi, ambona myśliwska, wieszak z elementami garderoby, kawałek muru i góra piachu, a wszystko to przeplatane porożami zwierząt, różowym futrem. Te koszmarnie niewspółbrzmiące elementy oddają ducha spektaklu.

W małym dworku TEATR IM. J. KOCHANOWSKIEGO Opole

"W małym dworku"

O ile sztuka Witkacego, jak na genialną parodię przystało, w pierwszym (i tylko w pierwszym) odbiorze wydaje się być lekka i zabawna, o tyle realizacja Gańczarczyk jest niezwykle ciężka, przesycona traumą seksualnego wykorzystania oraz obłąkańczego pożądania jako emocji, która może zastąpić wszystkie inne. Nic śmiesznego. Co więcej - nad bohaterami ciąży niemoc, permanentne nienasycenie prowadzące do szaleństwa.

Demoniczny klimat ewokuje widmo Anastazji Nibek. Postać tę kreuje sędziwa Zofia Bielewicz, o długich włosach w kolorze gołębim oraz specyficznym głosie i ruchach adekwatnych do wieku aktorki. Namiętna scena między nią a świetnie odegranym przez młodego aktora poetą Jęzorem budzi skrajne uczucia - od zachwytu po zniesmaczenie...

W małym dworku TEATR IM. J. KOCHANOWSKIEGO Opole

"W małym dworku"

Nie jest to jedyny zadziwiający koncept. Wiadomo, że chwyt absolutnego odrealnienia w teatrze zawiera się w postulatach Witkacego. Jednakże, nagromadzenie absurdalnych pomysłów w tej realizacji z czasem staje się nużące. Patent goni patent, w większości zupełnie nieczytelny dla widza. Jęzory gra w koszykówkę i "pisze powietrzem" po ścianach i podłogach. Córki Nibków ubrane są w jedną sukienkę, niczym siostry syjamskie, ponadto często opuszają rajstopy, wypinając pupy. Aneta powtarza niczym mantrę układ choreograficzny w rytm liter alfabetu, a Dyapanazy prowadzi wyimaginowane polowania. Wszyscy wielokrotnie forsują tor przeszkód zbudowany z wielu par drzwi. Oczywiście, olśnienie intelektualne nie jest wyznacznikiem jakości sztuki teatralnej, zwłaszcza najnowszych jej dokonań. Sądzę jednak, że pożądany jest jakiś zamiennik: napięcie emocjonalne, przyjemnie oszałamiająca dezorientacja. Tak, by po spektaklu został w odbiorcach jakiś kamyk do obracania w ustach, co więcej - chęć rozgryzienia go. W opolskim "Małym dworku" tego zabrakło, o ironio - skutkiem nadmiaru. Podążanie za kolejnymi, głównie pantomimicznymi układami o niejasnych konotacjach stopniowo zwalnia tempo, staje się senne.

Należy jednak podkreślić, że spektakl trzyma fason i może się podobać. Reżyserka popełniła tylko jeden, acz znaczący błąd. Założyła konieczność unowocześnienia wciąż przecież nowoczesnego Witkacego. Wyszło "za bardzo" i "za gęsto". Ale! Duch Witkacego krążył w atmosferze dekoratorni. Może nawet, zawierzając pomysłodawcom filmowej "Mistyfikacji", usadowił się na widowni. Puste krzesło w pierwszym rzędzie mogło być nieosiągalnie dla oka śmiertelników zajęte. Czy Witkacy w Opolu odczuł Tajemnicę Istnienia? Czy tylko ziewnął dyskretnie?

Katarzyna Borys
Teatralia Kraków
27 kwietnia 2010

Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu
Stanisław Ignacy Witkiewicz
"W małym dworku"
reżyseria: Iga Gańczarczyk
dramaturgia: Magdalena Stojowska
scenografia: Robert Rumas
kostiumy: Julia Kornacka
muzyka: Aleksandra Gryka
choreografia: Dominika Knapik
obsada:
Anastazja Nibek - Zofia Bielewicz
Dyapanazy Nibek - Grzegorz Minkiewicz
Zosia - Kornelia Angowska
Amelka - Aleksandra Cwen
Jęzory Pasiukowski - Maciej Namysło
Aneta Wasiewiczówna - Grażyna Rogowska
Ignacy Kozdroń - Leszek Malec
Józef Maszejko - Michał Świtała
premiera: 22 kwietnia 2010 r.
35. Opolskie Konfrontacje Teatralne "Klasyka Polska", 23-30 kwietnia 2010 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen