Na słodko
Wesołe życie pośród pszczółek, beztroskie latanie po łące, szkolne lekcje o kwiatach i radosna zabawa. I jak to w bajkach bywa - nieoczekiwana przeszkoda, zbliżające się kłopoty, czarne chmury na horyzoncie pogodnej rozrywki. Inaczej rzecz ujmując - Królowa pszczół zostaje porwana. Mała Maja wyrusza jej na ratunek, jak na bohaterkę bajki przystało. A wszystko w kolorowym i urokliwym musicalu dla dzieci.
Teatr im. H.Ch. Andersena postawił w "Przygodach Pszczółki Mai" na słodycz, zabawę, nieskomplikowaną fabułę, czarujących, barwnych bohaterów i wesołą muzykę, eliminując potencjalną grozę i szczyptę niepokojącego mroku. Spektakl znakomity dla widzów najmłodszych, którzy z zainteresowaniem mogą śledzić podjętą przez Maję akcję ratunkową, pełną tytułowych przygód oraz tańca.
Sceniczna oprawa przedstawienia koresponduje z sympatyczną, pogodną tematyką sztuki, przenosi widzów w świat łąki i jej mieszkańców, kusi soczystymi barwami, dużymi kształtami, finezją kostiumów. Każdy bohater poznany przez Maję w trakcie jej wędrówki to prawdziwy indywidualista, tak wizualnie, jak i charakterologicznie. Jedną z wielu postaci pojawiających się na drodze dzielnej pszczoły jest chociażby artystka Biedronka (aktorka nosząca na głowie lalkę-biedronkę, oczywiście przyozdobioną w czarne kropki na czerwonych skrzydełkach), z zapałem recytująca własną poezję, po czym nonszalancko oddalająca się w celu kontemplacji swojego artystycznego rzemiosła. Spotykamy też obeznanego w sztukach walki zielonego Żuka Sebastiana, którego ogromne oczy przytwierdzone są do dwóch patyków, służących aktorowi, poruszającemu się na szczudłach, do zachowania równowagi. Podziwiamy wielkiego, kolorowego Pająka, granego przez dwóch aktorów umieszczonych w okrągłym, wypchanym kostiumie; Pająka gustującego w napoju o wdzięcznej nazwie "Krwawa Mary", wykonanego ze schwytanych w pajęczą sieć stworzonek, szczególnie pszczółek. Na uwagę zasługuje też sama pszczela rodzina. Maję gra aktorka przebrana na czarno (czarna bluzka, spódniczka, legginsy), operująca pszczółką-lalką w charakterystycznych czarno-żółtych barwach. W takiej to stylizacji występują również przyjaciółki Mai. Jedynie Królowa oraz nauczycielka (grające już bez lalek) pojawiają się na scenie w pasiastych, niemal "wieczorowych" sukienkach, a ich kreacje utrzymane są oczywiście w pszczelich kolorach. Kostiumy w większości podkreślają więc charakterystyczne cechy danego gatunku stworzeń, ponadto wykonane są bardzo starannie i ciekawie, efektywnie też przyciągają uwagę dzieci.
Świat małej Mai pełen jest wielkich liści, ogromnych plastrów miodu, dużych istot i form z reguły większych niż przeciętne. Z takiej też perspektywy świat ten oglądają widzowie. Scenografię budują zatem elementy pokaźnych rozmiarów - mały patyczek czy źdźbło trawy wydają się w tej krainie wysokimi drągami, niewielki listek urasta do rozmiarów drzewa, a porzucony przez dziecko lizak przypomina znak drogowy. Dzięki temu - mimo niewielkiej ilości scenograficznych elementów - scena staje się okazałą, pyszną łąką. Skąpana jest oczywiście w zieleni, przy czym kolory kreowane są też światłami, nadając tłu oraz poszczególnym przedmiotom odcienie czerwieni, fioletu, granatu.
O tym, że przebywamy wraz z Mają na łące przekonuje nas zarówno warstwa wizualna, jak i dźwiękowa. Poza wieloma tanecznymi, wesołymi utworami, zdecydowanie przeważającymi na scenie, spektaklowi towarzyszą odgłosy lata, bzyczenie, dźwięk skaczącego konika polnego - nastrojowa muzyka łąki. Piosenki z tekstami Bogusława Byrskiego, których w musicalu pojawia się ponad dziesięć, przeplatają warstwę fabularną, same również wnosząc w nią swoiste dopowiedzenia, podkreślając kolejne wątki opowiadanej historii, wyrażając nastroje oraz charakter postaci. Utwory zarówno na płaszczyźnie tekstowej, jak i muzycznej najczęściej komentują i rozwijają poprzedzające je wydarzenia, często też uwydatniają dane sytuacje, stąd chociażby ich delikatność w chwili, gdy Maja usypia, ich energia akcentująca walkę Żuka z Pająkiem, smutek i niepewność oddające uczucia uwięzionej przez szerszenie pszczoły, szczęście w finałowej, roztańczonej scenie. Muzyka Marcina Partyki wraz z choreografią przygotowaną przez Paulinę Andrzejewską zamieniają teatr w krainę tętniącą życiem i ruchem, zapewniając widzom rozśpiewaną, przepełnioną płynnym, dynamicznym tańcem opowieść o lekkim i radosnym charakterze.
Pogodna atmosfera spektaklu to oczywiście również zasługa aktorów. Już sama główna bohaterka to postać figlarna, oddana zabawie, ciekawa świata. Nazywana nieodpowiedzialną i beztroską, potrafi jednak w szczególnych okolicznościach przeistoczyć się w odważną, zdeterminowaną pszczółkę, która ratuje Królową pszczół i w nagrodę zostaje jej Pierwszą Doradczynią. Maja (grana przez Urszulę Pietrzak) jako roztańczona, szczebiotliwa bohaterka szybko zjednała sobie sympatię małych odbiorców. Podobnie zresztą jak i inni mieszkańcy łąki, którzy okazali się wesołymi, pełnymi temperamentu postaciami, przedstawionymi ekspresywnie, z lekkimi przerysowaniami i sporą dawką humoru.
Ów humor, niezwykła witalność bohaterów, tańca i muzyki oraz bajkowa scenografia stają się atutami tego musicalu, budują atrakcyjny, barwny spektakl i bardzo trafnie oddają optymistyczny świat "Przygód pszczółki Mai".
Anna Dobrecka
Teatralia Lublin
22 kwietnia 2010
Teatr im. H.Ch. Andersena w Lublinie
"Przygody pszczółki Mai"
na podstawie opowiadania z książki Waldemara Bonselsa "Die Biene Maja und ihre Abenteuer"
adaptacja tekstu: Ireneusz Maciejewski
reżyseria: Jerzy Jan Połoński
scenografia: Eva Farkašova
muzyka: Marcin Partyka
choreografia: Paulina Andrzejewska
teksty piosenek: Bogusław Byrski
animacja: Marta Zawieja
Obsada: Urszula Pietrzak, Bożena Dragun, Roma Drozdówna, Mirella Rogoza-Biel, Violetta Tomica, Dominika Mrozowska, Maria Wąsiel, Ilona Zgiet, Daniel Arbaczewski, Konrad Biel, Bogusław Byrski, Piotr Gajos, Bartosz Siwek.
premiera: 30 maja 2009 r.