Cicha pieśń samotności

Norweska choreografka spektaklu "Zima - silent sleep", Gunhild Bjørnsgaard, dobrze wie, jak wygląda prawdziwa zima. Nie wykorzystuje jednak tej wiedzy w prosty sposób, bazuje na zgoła innych doznaniach. Nie zobaczymy więc wirujących płatków śniegu ani ciężkiej, białej pierzyny, pokrywającej świat. Bo, jak w pozostałych spektaklach Polskiego Teatru Tańca z cyklu "Cztery pory roku", wcale nie chodzi tu o kaprysy natury.

Zima - silent sleep POLSKI TEATR TAŃCA Poznań TEATERHUSET AVANT GARDEN Trondheim

"Zima - silent sleep"
fot. M. Maruszak

Czym jest więc tytułowa zima? To pewien moment w życiu człowieka i towarzyszące mu emocje. To poczucie nieobecności, związane ze stratą kogoś bliskiego albo wytworzonym dystansem. Jaka jest? Nie emanuje z niej chłód, ale dziwna mieszanka spokoju i równocześnie niepokoju. Ten pierwszy to cichy sen, spokojny odpoczynek, próba odnalezienia siebie i umocnienia, zbieranie sił do regeneracji. To wspaniała muzyka - pieśń wyśpiewana przez Silje Marie Aker Johnsen i dźwięki wypływające z saksofonu Rolfa-Erika Nystroma. Drugie odczucie to niepokój, zatrważająca pustka i samotność wyrażone w choreografii. To ludzie, którzy zazwyczaj potrafią być tylko obok kogoś, a żeby zapełnić tę pustkę, powinni być razem z kimś.

Zima - silent sleep POLSKI TEATR TAŃCA Poznań TEATERHUSET AVANT GARDEN Trondheim

"Zima - silent sleep"
fot. M. Maruszak

Spokój i niepokój czasem harmonijnie dopełniają się, innym razem ostro kontrastują ze sobą. Muzyka zdaje się być na przekór wszystkiemu. Johnsen tańczy delikatnie i zwiewnie, a jej głos ma w sobie jakąś potęgę. Ludzie mijają się, przychodzą i odchodzą, odchodzą na zawsze. A muzyka wciąż trwa, pieśń zimy płynie nieprzerwanie. Choć jest surowa, ma w sobie siłę i ciepło nadziei. Wydaje się, że taniec jest tu tylko dodatkiem do koncertu na głos i saksofon. Koncertu monotonnego jak zimowy krajobraz, ale przeszywającego do głębi jak mroźne powietrze.

By do tej frapującej opowieści dodać promyk życia, Bjornsgaard wprowadziła na scenę swą córeczkę Marlene. Najpierw dziewczynka przemierza scenę w dziecięcych podskokach, potem wprawia w ruch kolejnych tancerzy - Małgorzatę Mielech i Szymona Halika, by wreszcie dokończyć pieśń, przerwaną przez Johnsen. Wniosła nowe życie, ale podtrzymała cichą pieśń samotności. Pieśń, która będzie towarzyszyć ludziom już zawsze.

Agnieszka Misiewicz
Teatralia Poznań
20 kwietnia 2010

Polski Teatr Tańca w Poznaniu
Teaterhuset Avant Garden w Trondheim (Norwegia)
"Zima - silent sleep"
choreografia: Gunhild Bjønsgaard
kompozytor i saksofonista: Rolf-Erik Nystrøm
śpiew: Silje Marie Aker Johnsen
tancerze: Szymon Halik, Małgorzata Mielech, Silje Marie Aker Johnsen, Marlene Martin- Bjønsgaard
artysta video: Anna Klimczak
premiera: 16 i 17 stycznia 2010 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen