Teatr i cień. Fenomen jawajskiego wayang - szkic
Teatr jest personą o wielu obliczach. Można nawet powiedzieć: ile kultur, tyle teatrów. Trochę inaczej jest z opowieścią, która, wymykając się sztywnym realiom społecznym i estetycznym, wkracza w uniwersalną przestrzeń ludzkiej egzystencji. Wciąż powracające tematy i obrazy, takie jak walka dobra ze złem czy tryumf miłości nad śmiercią, znajdują swoje miejsce na deskach teatrów całego świata. Co ciekawe, kultury egzotyczne (używając terminologii zasiedziałego Europejczyka) dały zachodniemu teatrowi środki wyrazu, bez których dzisiaj nie mogłyby zaistnieć najbardziej zniewalające plastycznie widowiska. W taki sposób na scenie znalazł się... cień.
*
Jedną z form sztuki "przeszczepionych" na grunt europejski jest teatr cieni, który ma swój początek w archaicznych, południowoazjatyckich widowiskach1. Najbardziej znaną odmianą tego zjawiska jest - wciąż kultywowany - indonezyjski wayang, zrodzony na wyspie Jawa w X wieku (w tłum. "cień", "lalka", "teatr"). Najważnieszy element spektaklu stanowi tutaj lalka-aktor, która przed oczyma widowni nie pojawia się wyłącznie w "cielesnej", materialnej postaci, ale, przede wszystkim, jako swój własny obraz, cień.
Istnieje wiele odmian jawajskiego teatru cieni. Jedną z nich jest wayang kulit, w którym wykorzystywane są lalki płaskie, sylwetowe, wykonane ze specjalnie wyprawianej i malowanej bawolej skóry, inną - wayang golek (lub klitik), posługujący się lalką drewnianą, pełnoplastyczną2.
Animujący lalki, tzw. dalang, musi być mistrzem w swej sztuce. Wayang jest bowiem czymś więcej niż opowiadaniem historii. Kunsztowne lalki, poruszane za pomocą przymocowanych do nich cienkich drążków, ustami wykształconego dalanga wypowiadają - często w sposób humorystyczny - głębokie refleksje o charakterze moralnym; same zaś mogą uosabiać wzniosłe idee takie jak mądrość, dobro czy piękno.
W przeszłości większa część zgromadzonej na spektaklu wayang publiczności, a więc kobiety i dzieci, obserowała jedynie cienie, rzucane przez poruszane za płóciennym ekranem lalki. Uprzywilejowaną pozycję zajmowali mężczyźni, którzy mogli zobaczyć także "drugą stronę" widowiska - poruszającego lalkami dalanga.
Rytualny charakter wayang podkreślała - i wciąż podkreśla - właściwa oprawa muzyczna, tzw. gamelan, czyli zespół wykonujący tradycyjną indonezyjską muzykę. Dominującym instrumentem gamelanu są gongi, metalofony (instrumenty sztabkowe), ksylofon, a także bębny czy aerofon (flet). Przestrzenny dźwięk, a także jednostajne, rytmiczne, niemal transowe melodie, podkreślają tajemniczy i magiczny charakter wayang.
**
Teatr cieni do Europy wkroczył w nieco zbanalizowanej wersji, jako - mający na celu zapewnienie dziecięcej rozrywki - teatrzyk. Z biegiem czasu okazało się jednak, że w tej delikatnej materii można wypowiadać się na temat rzeczy nieuchwytnych, przekroczyć cienką linią dzielącą codzienność od poezji (o ile taka granica w ogóle istnieje). Nie ma w tym nic dziwnego. Cień, razem z całym potencjałem znaczeniowym, jaki ze sobą niesie, zniewala ludzką wyobraźnię niezależnie od epoki i geograficznego położenia.
Jako alternatywny obraz ciała i niejasna strona egzystencji, powołuje do życia utartą opozycję pomiędzy odkrytym a zakrytym, światłem a mrokiem, istnieniem a śmiercią. W następujący sposób pisał o tym zjawisku Hans Belting: "[...] obraz jest jak cień i dlatego jest inny niż ciało. Odróżnia się od ciała podobnie, jak czyni to cień, i zarazem jest podobny do ciała tak, jak cień"3. Pojmowanie cienia jako obrazu ciała, a co za tym idzie - obrazu w ogóle, czyni z niego rezydenta obszaru wyobraźni i pamięci. Wraz z cieniem pojawia się niejednoznaczność i, co ważniejsze, dystans. Lalka ukazuje się jako swój własny obraz, tajemniczy, przestrzennie oddalony, strukturalnie niezdefiniowany - przemawia w imieniu nieobecnych, z zaświatów.
Korzenie wayang związane były z wczesnohinduistycznymi praktykami religijnymi, przede wszystkim z kultem przodków i wiarą w wędrówkę dusz. Powrót po śmierci, którego jakość uwarunkowana była bilansem uczynków dokonanych w doczesnym życiu, ukazywał prawdziwe oblicze człowieka. Lalki, przyobleczone w antymaterię cienia, przypominały o ostatecznym wymiarze egzystencji, który swoją istotę ujawnia dopiero w konfrontacji z drugą stroną rzeczywistości, ukrytą przed naszym wzrokiem. W końcu także i my, spadkobiercy kultury europejskiej, doświadczamy powinowactwa zmarłej osoby z efemerycznym cieniem, będącym obrazem nieobecnego w naszej pamięci. Na myśl przychodzą słowa, które umieszczano na dziewiętnastowiecznych nagrobkach: "pokój ich cieniom"...
***
Cień jest nadal obecny w teatrze. Z jednej strony, współczesnemu widzowi przybliża się dawne formy widowiskowe, takie jak wayang właśnie. Przykładem tego typu działalności jest Warsaw Gamelan Group - zespół muzyczny wywodzący się ze środowiska studentów muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego, stypendystów Ministerstwa Kultury i Edukacji Republiki Indonezji, którzy oprócz gamelanu zajmują sie zgłębianiem przejawów indonezyjskiej kultury. Z inicjatywy (i przy współpracy) tegoż kręgu zorganizowano liczne spotkania oraz wystawy prezentujące zjawisko wayang, przybliżające kunsztowną technikę preparowania jawajskich lalek oraz tajniki warsztatu pracy dalanga. Tego typu pokaz miał miejsce 19 grudnia 2009 roku w ramach V edycji międzynarodowego festiwalu "Betlejem Lubelskie" w Teatrze im. H. Ch. Andersena w Lublinie. Koncertowi Warsaw Gamelan Group towarzyszył spektakl wayang kulit, animowany przez Ewelinę Pacyniak, uczennicę mistrzów z Bali. W przedświątecznej, mroźnej atmosferze pokazano "Opowieść wigilijną" według Charlesa Dickensa osadzoną w bynajmniej nieklasycznych, bo jawajskich, realiach. Z drugiej strony, lalka oraz ekran, a nade wszystko rzucany przez jej sywletkę cień, wkraczają do repertuaru współczesnych teatrów alternatywnych. Tego typu zjawiska, w tak szerokim aspekcie, pokazano w Polsce po raz pierwszy w krakowskim Teatrze Groteska, na Festiwalu Cieni (8-10 maja 2009 roku)4. Teatry takie, jak m.in. Controluce Teatro d'Ombre z Turynu, Theater der Schatten z Bambergu czy Teatr Figur z Krakowa pokazują, że cień, jako tworzywo sztuki, nie powiedział jeszcze swojego ostatniego słowa.
Kamila Dworniczak
Teatralia Lublin
15 kwietnia 2010
1 Najwcześniejsza znana forma teatru cieni pochodzi z Chin (III w. p.n.e.).
2 Więcej na temat techniki wykonania lalek, szczególnie na potrzeby wayang kulit: E. Wittchen, Ex Oriente. Wayang - misterium cieni, "Sztuka.pl" 2008, nr 5 (146)
[dostępne na: www.sztuka.pl]
3 H. Belting, Obraz i cień. Dantego teoria obrazu na przejściu do teorii sztuki, [w:] Idem, Antropologia obrazu, Kraków 2007, s. 234.
4 Zob. realcję z tegoż festiwalu: M. Foks, Papier, lampka i nożyczki, "Teatr" 2009, nr 9, s. 35-39.
Dostępny też online http://www.teatr-pismo.pl/index.php?sub=pokaz&f=artykul&nr=896.