zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Awangardowa etyka sztuki

"Pool (no water)" Marka Ravenhilla jest jedną z najbardziej prowokujących sztuk w repertuarze Sceny Prapremier In Vitro. Traktuje ona o problemach człowieczeństwa, które jest w tym przypadku nieznośnie wynaturzone. Cierpienie jednej z bohaterek staje się przyczynkiem do wypowiedzi artystycznej pozostałych osób dramatu, opartej w dużej mierze na ich wspomnieniach z okresu młodości.

Łukasz Witt-Michałowski nie bał się sięgnąć po dzieło bardzo prowokacyjne, trudne w odbiorze oraz przeładowane treścią. Należy zastanowić się, co jest tematem dramatu - kryzys jednostki czy może kryzys społeczeństwa? Czego może się dopuścić artysta, poszukując natchnienia do dalszej pracy? Czy istnieje etyka w sztuce? Rzecz dzieje się w hospicjum, gdzie poznajemy czterech bohaterów: A. (Danuta Zagórna), B. (Ewa Zagórna), C. (Stefan Shmidt), D. (Andrzej Golejewski). Każdy z nich jest w innym stopniu niepełnosprawny, atrybutem jednych jest wózek inwalidzki, innych - łóżko. Jedyną sprawną osobą jest ponętna pielęgniarka (Kinga Waligóra), ubrana w mini, która - rzec można - ma władzę nad pacjentami. "Obsługuje" ich beznamiętnie, z posągową twarzą.

Pool (no water) SCENA PRAPREMIER IN VITRO Lublin

"Pool (no water)"

Wraz z rozwojem akcji, która opiera się na wspominaniu przez staruszków przyjaciółki, posiadającej obiekt pożądania wielu z nich - rekreacyjny basen, pensjonariusze stają się jakby żywotniejsi. Powoli odrzucają atrybuty starości i choroby, ściągają swoje szlafroki i pidżamy. Stają oko w oko z widzem odziani w młodzieżowe, nowoczesne stroje. Jedynie biel ubioru i zmarszczki na ich skroniach, przypominają nam o tym, że ci "młodzi" to ludzie nie pierwszej już świeżości.

Rozpoczyna się wycieczka, której celem jest basen - symbol zamożności, ale i młodości. Powracają wspomnienia o dawnych kąpielach nago. Rozpoczyna się taniec, symbolizujący niedługie nadejście śmierci. Rytmiczne uderzanie palcami o konstrukcję basenu wyzwala nieznośny dźwięk, dźwięk zwiastujący i wzmagający niepokój. Na dnie odnalezione zostaje ciało właścicielki, dające słabe sygnały, że jeszcze tli się w nim życie. Przyjaciele (a może nazwać ich trzeba pseudoprzyjaciółmi?) zaczynają wylewać swoje żale na bezbronnie leżącą osobę. W końcu podnoszą ją, zanoszą do szpitala i podłączają do aparatury podtrzymującej życie. Tym razem rozpoczyna się makabryczna zabawa w dokumentowanie ciała, robienie zdjęć, a w końcu - filmowanie.

Pool (no water) SCENA PRAPREMIER IN VITRO Lublin

"Pool (no water)"

W sztuce Marka Ravenhilla pensjonariusze mają około trzydziestu lat, jednak Witt-Michałowski obsadza w tych rolach osoby dużo starsze. Dzięki temu zabiegowi wzmacnia się groteskowość przedstawionego świata, a wypowiedzi brzmią jeszcze bardziej sarkastycznie. Nieopuszczająca czwórki bohaterów ironia, w połączeniu z awangardową oprawą spektaklu, daje intrygującą, wyrazistą całość. Nie tyle piękną, wielowątkową, co zawierającą pewne zgrzyty. Na pewno nie należy do nich sugestywna acz minimalistyczna scenografia Jarosława Koziary, który stworzył zimne i surowe pole gry aktorskiej, uwydatniające moc padających na scenie słów. Wysoki stopień trudności tematyki - z którą, jak się okazuje, nie do końca poradził sobie sam reżyser - była przez cały czas odczuwalna, wręcz męcząca dla widza. Być może powodem tego stanu rzeczy jest niezbyt jasna koncepcja reżyserska, a co za tym idzie, także chaos, który momentami panuje na scenie. Choć jest on niewątpliwie zamierzony, rozprasza widza, który musi na nowo wczuć się w spektakl i ponownie odnaleźć wątek.

"Pool (no water)" jest nie tylko historią o narkotykach, chorobie i ciągłej walce o życie, lecz także wspaniałą opowieścią o przyjaźni, która potrafi przetrwać bardzo długi okres. Opowieścią o przyjaźni działającej cuda. Takiej przyjaźni należy życzyć każdemu.

Anna Petynia
Przysposobienie Krytyczne (Lublin)
9 kwietnia 2010

Scena Prapremier In Vitro w Lublinie
Mark Ravenhill
"Pool (no water)"
reżyseria: Łukasz Witt-Michałowski
scenografia: Jarosław Koziara
kostiumy: El Bruzda
obsada: Ewa Decówna, Karolina Gorczyca, Danuta Nagórna, Andrzej Golejewski, Stefan Szmidt
premiera: 14 września 2008 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen