zwyk³a czcionka wiêksza czcionka drukuj

"Kobieta to zwyk³y przeb³ysk ¶wiat³a"

Z wysoko¶ci balkonu ¶ledzê obecno¶æ Tanki Babiæ. Twierdzi, ¿e jest kobiet± po piêædziesi±tce. Kobiet± po przej¶ciach, uzale¿nion± od czekolady i ¿a³obnych obrazów p³yn±cych z telewizji, dla zgaszenia ponurego efektu - zawsze wyciszonej. Z odleg³o¶ci, z jakiej teatr pozwoli³ recenzentom oceniaæ, widzê tylko zarys postaci miotaj±cej siê po du¿ym, czarnym prostok±cie. Kr±¿y chaotycznie po ubogiej przestrzeni, miêdzy kanap±, na któr± czêsto bezw³adna opada, a pud³em telewizora, któremu dyryguje pilotem. Tanka jest na scenie. Na wzniesieniu, niczym przysz³y wisielec, na podwy¿szeniu, po¶rodku rynku. Tak, by t³um gapiów móg³ nacieszyæ oczy. Z czego ten skwapliwie korzysta.

S³owa, które wyrzuca z siebie Babiæ, przypominaj± lawinê chaotycznej babskiej mowy-trawy, na której niczym wyspy wyrastaj±, co jaki¶ czas, traumatyczne historie z wojny ba³kañskiej. Widownia, z³o¿ona g³ównie z równolatek bohaterki, aczkolwiek - dziêki idealnie skrojonym kostiumom à la Coco Chanel - o imagu bizneswoman, wybucha co chwilê g³o¶nym ¶miechem. Z ust kobiety p³ynie potok prostych, by nie powiedzieæ prostackich ¿arcików, zabawnie obrazowanych przez ekspresyjne gesty. Efekt talk show, w którym pytaj±c± i pytan± jest jedna osoba.

Ucho, gard³o, nó¿ TEATR POLONIA Warszawa

"Ucho, gard³o, nó¿"
fot. R. Jaworski

Mamy wiêc Tankê Babiæ. Pó³-Serbkê mieszkaj±c± po chorwackiej stronie. Kobietê, która spêdza bezsenne noce w oczekiwaniu na dzwonek do drzwi mog±cy nie¶æ tylko hiobowe wie¶ci. Zanim jednak to nast±pi - widz nurza siê w jej lekkich ¿arcikach, pikantnych historyjkach. Opowie¶ciach o "ruchaniu" cudzych mê¿ów i oddawaniu siê cudzym ¿onom (zamiana stereotypowej przynale¿no¶ci czasowników celowa). Publiczno¶æ nurza siê, ale od czasu do czasu zastyga w parali¿u spowodowanym brutalno¶ci± s³ów bohaterki. Tanka nagle oznajmia, ¿e prowokowa³a katowanie 4-latka pytaniem: "Gdzie jeste¶?", na które on zawsze odpowiada³: "Tu jestem...", nie rozumiej±c idei zabawy w chowanego, za co obrywa³ a¿ do krwi od ojca. Jak mówi bohaterka, okrucieñstwo jest dla nas, ludzi, naturalne. Opowiada te¿ historiê staruszków zmuszonych przez zezwierzêconych ¿o³nierzy do "uprawiania mi³o¶ci" w ich asy¶cie. Przywo³uje postaæ mê¿a, kochanka, przyjació³ki... A ich historie, jak wszystkie tego wieczoru, s± u³o¿one dwuwarstwowo niczym tort o s³odkiej polewie kryj±cej gorzkie ciasto, zazwyczaj z zakalcem.

Z monodramu "Ucho, gard³o, nó¿" mo¿na wyj¶æ w dobrym humorze, który utrzymuje siê przez parê chwil, na fali kabaretowego talentu aktorki. Ale ju¿ chwilê pó¼niej uderza refleksja: czy kobieta w wieku przekwitania, miotaj±ca siê w¶ród wspomnieñ, sprzedaj±ca ich okruchy, jest wy³±cznie zabawna?

Za Heinerem Müllerem mog³aby powiedzieæ o sobie: "Ja proporzec / Wywieszony krwawy strzêp Trzepotanie / Miêdzy Niczym i Nikim zak³adaj±c wiatr (...) Ofiara wojny która odbêdzie siê jutro / ALE TO, CO POZOSTANIE SPRAWI¡ BOMBY / (...) Kobieta to zwyk³y przeb³ysk ¶wiat³a(...)"1. Warto by³o zobaczyæ ten przeb³ysk w wykonaniu Krystyny Jandy, czy raczej - Tanki Babiæ, która na chwilê tylko zatrzyma³a siê na przystanku Kraków-Bagatela w ucieczce do nik±d.

Katarzyna Borys
Teatralia Kraków
21 czerwca 2010

1 H. Müller, Materia³y do Medei, przek³. Jacek S. Buras, "Literatura na ¦wiecie" nr 4/1985.

Teatr Polonia w Warszawie
Vedrana Rudan
"Ucho, gard³o, nó¿"
przek³ad: Grzegorz Brzozowicz
re¿yseria: Krystyna Janda
adaptacja: Krystyna Janda
dekoracje i kostiumy: Magdalena Maciejewska
re¿yseria ¶wiat³a: Edward K³osiñski
obsada:
Tonka Babiæ - Krystyna Janda
premiera: 12 listopada 2005 r.
Wystêp go¶cinny w Teatrze Bagatela w Krakowie: 10 maja 2010 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen