zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Do puzzli puzzle

Trzeciego dnia festiwalu z łomżyńskiej "Walizki" wypakowano spektakle i dla trzylatków, i dla ich dziadków. Mimo rozmaitości tych obrazów - przeróżnych estetyk i języków - przedstawienia świetnie ułożyły się w całość. Chwilami bardzo ekscytującą, momentami bezbarwną, ale zawsze jednak w jakimś stopniu ciekawą.

Czy kilkulatek może wytrzymać sześćdziesiąt minut, siedząc w jednym miejscu, w skupieniu, nie nudząc się, a do tego świetnie się bawiąc? Jak najbardziej. I bynajmniej nie chodzi tu o fotel stojący naprzeciwko odbiornika telewizyjnego. Warszawski Guliwer nieraz już udowodnił, że teatr nie może być zarezerwowany wyłącznie dla dorosłych (ani nawet dla posiadających już zdolność mowy maluchów). Dzieci nieskażone jeszcze cywilizacyjnym brudem nie potraktują wizyty w teatrze jako snobizmu, przykrego obowiązku czy intelektualnych sadystycznych łamigłówek. Dla nich to absolutnie naturalna obecność w świecie wyobraźni - w świecie, z którego się jeszcze przecież nie wydostały.

Wszystko lata co ma skrzydła TEATR GULIWER Warszawa

"Wszystko lata co ma skrzydła"
fot. materiały organizatora

Warszawskie przedstawienie "Wszystko lata co ma skrzydła" to opowieść, w której nie pada ani jedno słowo (oczywiście słowo w naszym - dorosłym - pojęciu). Trzy pozostawione bez opieki rodziców (lub też doskonale ją omijające) wyrośnięte niemowlaki wyruszają w podróż za uciekającym balonikiem. Zamiast zanosić się płaczem i czekać, aż ktoś wyciągnie do nich rękę - wypełzają z kołyski i zaczynają przemierzać nieznaną przestrzeń. Najpierw są to najbliższe kąty dziecięcego pokoju, potem nawet odległa galaktyka. Przeszkody są bowiem po to, aby je omijać, a baloniki po to, aby je łapać. Tak się też dzieje. A prosta (acz urokliwa) scenografia, łagodna muzyka i dystans aktorów sprawiają, że gaworzenie ubranych w wielkie, białe śpiochy bobasów nie nudzi nawet dostojnego, dorosłego audytorium.

Belarusian State Puppet Theatre z Mińska przywiózł spektakl dla nieco starszych już dzieci. "Dlaczego ludzie się starzeją?" to przede wszystkim mądre słowa i przepiękne dekoracje. To jedna z lepszych sztuk (jeżeli nie najlepsza) pokazywanych w tym roku na "Walizce". Bardzo plastyczne lalki wyglądem przypominają postaci z niektórych artystycznych filmów animowanych. Już sam ich wygląd wzbudza emocje. Do tego są świetnie prowadzone przez aktorów, a to nadaje im absolutnej autentyczności i wdzięku. Widz ma poczucie przeniesienia się do dziwnej krainy, po której spacerują bajkowi bohaterowie.

Dlaczego ludzie się starzeją? STATE PUPPET THEATER Mińsk BIAŁORUŚ

"Dlaczego ludzie się starzeją?"
fot. materiały organizatora

Rzadko zdarza się, żeby bariera językowa (w tym wypadku "białoruska") nie tyle nie przeszkadzała w odbiorze spektaklu, co dodawała mu znaczenia. Tak działo się tym razem. Historia, która toczy się "dawno, dawno temu", staje się w jakimś stopniu bardziej autentyczna dzięki temu, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć każdego wypowiadanego zdania. Z naszymi przodkami przecież też byśmy się teraz nie porozumieli - być może podświadomie czujemy tę różnicę. Do naszych uszu dochodzą dźwięki pasujące do sytuacji. A powtarzane przysłowie: "zgoda buduje, a niezgoda rujnuje" wystarczy czasami za cały potok zrozumiałych zwykle słów. Artystom udało się naszkicować wydarzenia w taki bowiem sposób, że odczuwamy przyjemność nie tylko z patrzenia na dzieło scenografa, ale także z uwagą śledzimy każdy najdrobniejszy sceniczny ruch. A później z tą samą uwagą zastanawiamy się nad istotą przemijania - i oglądamy się za chwilami, które właśnie nas mijają.

Rider Cuprum THEATER KUKOLONOY FORMAT Sankt Petersburg

"Rider Cuprum"
fot. materiały organizatora

Rozbudowując dalej różnorodny katalog teatralnych estetyk, przed łomżyńską publicznością zaprezentował się Theater "Kukolony Format" z Sankt Petersburga. Zamknięta w granicach niewielkiego ekranu fantazja uwodniła, że rosyjski teatr lalkowy wciąż jest na bardzo wysokim poziomie. Zdecydowanie odmienna poetyka potęguje jeszcze egzotykę widowiska. Choć trudno widowiskiem nazwać tę maleńką w formie etiudę. Oparta, między innymi na tekstach Puszkina i Dostojewskiego, narracja jest historyczną imaginacją na temat Petersburga. Sięgnięcie do głębokiej przeszłości okazuje się niezwykle inspirujące.

Schowani z tyłu aktorzy animują drobne lalki. W rytmie bardzo ciekawej i przyjemnej muzyki oraz w blasku, doskonale manipulujących naszymi odczuciami, świateł trwa rzeczywistość wyjęta jakby z "Calineczki". Takie to wszystko jest drobne i nieduże, a jednak nie przeszkadza to twórcom obarczać tych filigranowych bohaterów niebagatelną nowelą. I nic, że doszukująca się genezy wyjątkowości "miasta na mokradłach" kompilacja wpada czasami w monotonne, szare tony. Swoisty folklor i precyzja tej opowieści ujmą nawet wtedy, kiedy niezbyt uważny widz zgubi wątek.

Exultet TEATR A Gliwice

"Exultet"
fot. materiały organizatora

Aby dopełnić wiekową układankę, na koniec zostało coś tylko dla dorosłych. Zabawy z ogniem, niezależnie bowiem od tego, jak efektownie wyglądają, mają w sobie dużo niszczącej mocy. Czasami drobne niepowodzenie, błąd czy nawet przypadek sprawiają, że to, co wydawało się widowiskowe i piękne przekształca się w nieokiełznaną złą siłę. Teatr Ognia i Papieru z Łodzi oraz Teatr A z Gliwic postarały się jednak nie wypuścić płomieni z ryz sztuki. Może nie wyszło to nadzwyczajnie ciekawie i oryginalnie, ale na pewno udało im się zainteresować zgromadzonych widzów.

Do walizki powoli wracają rekwizyty i instrumenty. Został jeszcze tylko jeden dzień festiwalu. Jeszcze tylko trzy spektakle, które zresztą już czekają za kurtyną, mają szansę olśnić publiczność i jurorów. I chociaż naturalna kolej rzeczy jest taka, że koniec musi stać się realny, to pewnie wiele osób z przyjemnością poczekałoby na niego jeszcze chociaż kilka dni. Tym bardziej, że wraz z przeglądem nastała przepiękna słoneczna pogodna. Pogoda w sam raz na sztukę.

Beata Kalinowska
Teatralia Warszawa
15 czerwca 2010

Teatr Lalek Guliwer (Warszawa)
Jakub Krofta, Marek Zákostelecký
"Wszystko lata co ma skrzydła"
reżyseria: Jakub Krofta
Scenografia: Marek Zákostelecký
Muzyka: Vratislav Šrámek
obsada: Izabella Kurażyńska, Tomasz Kowal, Adam Wnuczko

Belarusian State Puppet Theatre (Mińsk, Białoruś)
Anatol Viartsinski
"Dlaczego ludzie się starzeją?"
reżyseria: Alexei Leliavski
scenografia: Tatiana Nersisian
muzyka: Leonid Pavlenok ("Nagual" group)
obsada: Sviatlana Tsimokhina, Aliaksandr Vasco, Uladzimir Hramovich, Dzmitry Rachkovski, Tsimur Muratau

Theater "Kukolony Format" (Sankt Petersburg, Rosja)
Pushkin, Dostoevsky, Kharms
"Rider Cuprum"
reżyseria i scenografia: Anna Viktorova
muzyka: Olga Belonina, Olga Donets, Alexey Smirnow, Roman Ushakov, Andrey Yarkin

Teatr Ognia i Papieru (Łódź)
Henryk Bardijewski
"Lalki, moje ciche siostry"
reżyseria i scenografia: Grzegorz Kwieciński
muzyka: Piotr Zygma, szafa gra
występuje: Anita Pawlak-Zygma

Teatr A (Gliwice)
"Exultet"
reżyseria i scenariusz: Mariusz Kozubek
scenografia: Zespół Teatru A
muzyka: Jacek Dzwonowski
obsada: Zespół Teatru A

XXIII Międzynarodowy Festiwal Teatralny "Walizka", 8-11 czerwca 2010 r., Łomża.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen