zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Kolekcjonując doznania

Kolorowe, prawdziwe marionetki, wizyta w ogromnej i ciemnej szafie, spacer po nadmorskim piasku i rozprzestrzeniający się na miejskim rynku ogień - w trakcie drugiego dnia łomżyńskiego Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego "Walizka" trzeba było sprawnie przemieszczać się zarówno tematycznie, jak i poetycznie. A emocje kiełkowały na wszelkich polach.

Jest królik na księżycu BIAŁOSTOCKI TEATR LALEK

"Jest królik na księżycu"
Białostocki Teatr Lalek
fot. materiały organizatorów

Duże, mroczne szafy często są źródłem strachów małych dzieci. Nigdy nie wiadomo do końca, co jest w nich schowane i co się tam dzieje, gdy drzwi zostaną zamknięte. Dlatego ten duży mebel jest chętnie i często wykorzystywany przez twórców - zwłaszcza literackich (jak choćby C. S. Lewisa) - jako motyw rozpoczynający wędrówkę po krainie wyobraźni. Białostocki Teatr Lalek w spektaklu "Jest królik na księżycu" wykorzystał ten inspirujący przedmiot w sposób nietuzinkowy. Zamiast na scenie pudełkowej kreować przed widzami bajecznie magiczne wydarzenia, wciągnął dzieci do środka niezwykłej opowieści. Artyści przygotowali dla najmłodszych kostiumy (piżamy) i zaprosili ich na specjalny seans walki z własnymi strachami. Wszystko odbywało się w rzeczonej starej i ciemnej szafie, do której wprowadził widzów Thomas Snout, kolekcjoner nocy. A wewnątrz przygotował dla nich specjalną widownię w formie księżyca. Ot - sen na jawie.

Choć część widowni (zaznaczmy, że starszej) narzekała na niekomfortowe warunki i zbyt bezpośrednie czy odważne zwracanie się do dzieci, to właściwi odbiorcy byli zachwyceni. Twórcy spektaklu nie trzebiotali radośnie i nie zwracali się do młodej publiczności za pomocą irytujących zdrobnień. Czasami nawet śmiało poruszali trudne tematy, o których raczej się przy dzieciach nie rozmawia. Może tylko niezmiernie wolna (jak mniemam - poetycka w założeniu) narracja mogła niecierpliwić. Jednak ilość zaskoczeń i swoistych gier przestrzennych wszystko wynagradzała.

KRZESIWO Pozorište Lutaka Mostar BOŚNIA I HERCEGOWINA

"Krzesiwo"
Pozorište Lutaka Mostar
fot. materiały organizatorów

Zupełnie inne okazało się przedstawienie grupy Pozorište Lutaka Mostar z Bośni i Hercegowiny. Opowieść skonstruowana została w klasycznej formie teatru marionetkowego. Aktorzy świetnie poradzili sobie z animacją fantastycznych, kolorowych lalek. Narzucająca przestrzenne granice scenografia wymagała od artystów nie tylko sprawności, ale także większej uważności i skupienia. Poradzili sobie.

Spektakl to historia żołnierza, który podczas swojej wędrówki spotyka czarownicę. Obiecuje jej, że wydobędzie z dziupli tytułowe krzesiwo. Jednak zamiast zwrócić je wiedźmie, zachowuje je przy sobie. I jak to zwykle w takich bajkach bywa - krzesiwo okazuje się zaczarowane, a dalsze losy prowadzą biednego żołnierza do księżniczki zamkniętej w wieży. I jak to zwykle w takich bajkach bywa - nie może obyć się bez miłości, która rodzi się pomiędzy bohaterami. Estetyczne i fabularne doznania wzmaga jeszcze muzyka Vladimira Dzambazova. Wszystko razem tworzy bardzo przyjemny obraz w sam raz do dziecinnego pokoju (a jeżeli maluch dziwnym trafem posługuje się językiem bośniackim, to sukces ze wszech miar).

El Theatre De L'Home Dibuixat przeniosło nas nad ciepłe morze. I to nie tylko dlatego, że spektakl przyjechał ze słonecznej Hiszpanii. Przedstawienie jest poetyckim i jakże naturalistycznym spacerem po plaży. Chodząc po piasku (i wysypując go z butów), depcząc kamienie czy zbierając muszelki, nie myślimy o tym. Ale okazuje się, że chwila refleksji otwiera zupełnie inny świat. Przedmioty nieożywione nagle ożywają. Na ciepłej plaży, przy dźwiękach szumiącego morza i prażącym słońcu rodzą się mali bohaterowie. Zaczynają spacerować, obserwować, szukać, biegać, tańczyć, a na koniec - zaprzyjaźniają się ze sobą. Taki mikroskopijny świat na niewielkiej przestrzeni obsypanej nadmorskim piaskiem.

Carmen Funebre TEATR BIURO PODRÓŻY Poznań

"Carmen Funebre"
Teatr Biuro Podróży
fot. Philipe Saso

Techniki animacyjne wykorzystane w tej kameralnej inscenizacji nieraz zaskoczyły widzów. Zresztą tak jak materiały, z których aktor na naszych oczach tworzył swoje małe postaci. Pomagały mu w tym nie tylko elementy marynistycznej natury, ale także zwykłe codzienne przedmioty. Chociaż, kiedy już się całkowicie oderwie od świadomości uczestnictwa w wykreowanym świecie, mali bohaterowie z kamieni nabierają naszych rysów twarzy. Uśmiechniętych twarzy.

Drugi festiwalowy dzień zakończył się bardzo mocnym akcentem. Poznański Teatr Biuro Podróży wystąpił co prawda tylko w charakterze "imprezy towarzyszącej", ale emocji, które wywołał w zebranych na placu widzach już "towarzyszącymi" nazwać nie można. Przedstawienie wyreżyserowane przez Pawła Szkotaka zachwyciło furią świateł, ogni, dźwięków i swoistą choreografią (także tą w wykonaniu szczudlarzy). Jednak to sam temat i jego odważne ujęcie wywołało prawdziwe poruszenie. Scenariusz zainspirowany konfliktami etnicznymi, wybuchami nacjonalistycznymi i wojnami obudził w widzach prawdziwe emocje. Za pomocą żywych symboli, prostych gestów, krótkich okrzyków twórcy pokazali ogrom tragedii. Bardzo wyraźnie zaakcentowali przy tym ludzką okrutność. Gwałtowne, skandujące, spójne, a w finale wstrząsające przedstawienie na długo zostawiło na łomżyńskim rynku echo swojej obecności.

Połowa festiwalu za nami. Wszystko dzieje się błyskawicznie. Pauzy pomiędzy prezentowanymi realizacjami mijają niezauważalnie. Dobrze więc, że przedstawienia pozwalają nam się zatrzymać i odetchnąć. Choć na chwilę. A potem wracamy do rzeczywistości pod tytułem "tylko pstryk i już".

Beata Kalinowska
Teatralia Warszawa
11 czerwca 2010

Białostocki Teatr Lalek (Białystok)
Francesco Bettini
"Jest królik na księżycu"
przekład: Marek Waszkiel
koncepcja, scenariusz i realizacja: Tania Castaing, Francesca Bettini, Charlot Lemoine
obsada: Alicja Bach, Iwona Szczęsna, Zbigniew Litwińczuk, Krzysztof Pilat

Pozorište Lutaka Mostar (Mostar, Bośnia i Hercegowina)
H. Ch. Andersen
"Krzesiwo"
reżyseria i adaptacja: Slavco Malenov
scenografia: Silva Bachvarova, Vasil Rokomanov
muzyka: Vladimir Dzambazov
obsada: Igor Vidačković, Diana Ondelj-Maksumić, Sergio Radoš, Nedżad Maksumić, Nermina Denjo

El Theatre De L'Home Dibuixat (Castelló De La Plana, Hiszpania)
"Kamień na kamieniu"
reżyseria i scenariusz: Rosa Diaz
scenografia: Isa Soto
muzyka: Mariano Lozano-P
występuje: Tian Gombau

Teatr Biuro Podróży (Poznań)
"Carmen Funebre"
reżyseria: Paweł Szkotak
scenografia, muzyka, obsada: Zespół teatru

XXIII Międzynarodowy Festiwal Teatralny "Walizka", 8-11 czerwca 2010 r., Łomża.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen