zwykła czcionka większa czcionka drukuj

Niepokojące "Królowe Brytanii"

Od samego początku jest niepokojąco. Głośna, nowoczesna muzyka Indigo Tree... Wyciemnienie... Następnie kolejno pojawiające się na ekranie symboliczne wizualizacje. Na środku sceny zaś - leżąca (śpiąca?) młoda dziewczyna, która miota się jak w koszmarnym śnie. Wyświetlane animacje - jak się później okaże - to przebłyski, urywki wspomnień z tragedii, która wydarzyła się kilka lat wcześniej. Światła samochodów, nadmierna prędkość, szum ulicy, piosenka Reni Jusis i... ciemność! To pierwsze sekwencje radomskiego spektaklu Przemysława Wojcieszka "Królowe Brytanii" - wszystko to, co mieści się w głowie głównej bohaterki.

Królowe Brytanii TEATR POWSZECHNY IM. J. KOCHANOWSKIEGO Radom

"Królowe Brytanii"
fot. R. Siderski

Ela (Aleksandra Bednarz) to narkomanka po odwyku, która na kilka dni wraca do Polski z Wielkiej Brytanii, by dokonać zemsty na swoim dawnym kochanku - Robercie (Piotr Kondrat). Obwinia go za spowodowanie wypadku samochodowego, w którym zginęła ich malutka córeczka. Po latach pragnie "sprawiedliwości". Chce przekonać do zabójstwa swego dawnego (i obecnego!) kochanka z młodości - dziś księdza Tomasza (Wojciech Wachuda), ale gdy ten odmawia, angażuje do "zlecenia" poznaną w sieci internetowej Annę (Małgorzata Zawadzka) - amatorkę gier komputerowych, której życie płynie bardziej w "wirtualu" niż "realu". Robert, który jest celem morderstwa, to obecnie nieźle ustawiony szef gangu zajmującego się handlem narkotykami - sprzedającego je także dzieciom. W tym interesie pomagają mu bezwzględna siostra Natasza (Agnieszka Wilkosz) oraz przyrodni brat Eli - Marcin (wyborny Krzysztof Czeczot). Samotność głównej bohaterki, pewne wyobcowanie, przestaje dziwić, gdy na scenie pojawia się jej matka (Iwona Pieniążek) wraz ze swym konkubentem: sporo od niej młodszym sprzedawcą odkurzaczy - Rafałem (Janusz Łagodziński). To ludzie, którym czas upływa na przerzucaniu kanałów w telewizorze, seksie i marzeniach o wielkiej kasie. To obraz pokolenia kompletnie wypalonego, straconego, martwego.

Królowe Brytanii TEATR POWSZECHNY IM. J. KOCHANOWSKIEGO Radom

"Królowe Brytanii"
fot. R. Siderski

Ale równie martwa jest także główna bohaterka. Ela wydaje się wprawdzie energiczna, zmotywowana i pełna życiowej siły (nawet jeśli jest to chęć zemsty), ale w rzeczywistości od dawna towarzyszy jej wewnętrzna pustka. Ta "zwichnięta" osobowość konsekwentnie prowadzi ją do destrukcji, co Wojcieszek umiejętnie, za pomocą prostych środków teatralnych eksponuje w swoim przedstawieniu. Prawda o głównej bohaterce odsłaniana jest stopniowo - historia powoli układa się na naszych oczach. Akcję fabularną raz po raz przerywają sceny z tytułowymi królowymi Brytanii - to kobiety-demony w głowie Eli, kobiety z Wysp Brytyjskich, które z różnych przyczyn odebrały sobie życia. Do Wiktorii i Marii - tych, które noszą znaczące imiona historycznych angielskich monarchiń - niebawem dołączy i Elżbieta...

Królowe Brytanii TEATR POWSZECHNY IM. J. KOCHANOWSKIEGO Radom

"Królowe Brytanii"
fot. R. Siderski

Świat wykreowany na radomskiej scenie przez Przemysława Wojcieszka to obraz współczesnej Polski. Zapuszczonej, prowincjonalnej, brudnej. To właśnie tu żyją ludzie bez większych ambicji, dla których gry komputerowe, nowoczesna muzyka, narkotyki, dobra zabawa oraz seks są sensem życia. Wszyscy bohaterowie Wojcieszka kręcą swoje własne interesy, odnoszą się do siebie prostacko, używając języka pełnego dosadnych wulgaryzmów. To świat, z którego na powierzchnię przebija się tylko to, co najgorsze.

"Królowe Brytanii" to spektakl na "tu i teraz". To spektakl-reportaż, spektakl-diagnoza. Obraz pełen prawdziwego życia, szczerych emocji i prawdy. Przebijający ze sceny pesymizm reżyser przedstawienia raz po raz rozbija poprzez zabawne, komediowe epizody, a wręcz niebanalny, czarny humor. Zaś filmowa narracja spektaklu w połączeniu z groteską przywodzi na myśl świetne kino Quentina Tarantino (o którym wspominał sam reżyser). Dlatego też spektakl Wojcieszka przez swoją nowatorską, atrakcyjną formę oraz poruszaną tematykę staje się mocnym punktem w repertuarze radomskiego teatru. Świetne zespołowe aktorstwo, wyborna muzyka oraz nowoczesna scenografia Małgorzaty Bulandy nie pozwolą "Królowym Brytanii" zbyt szybko opuścić Radomia. I dobrze.

Paulina Borek-Ofiara
Teatralia Radom
9 czerwca 2010

Teatr Powszechny im. Jana Kochanowskiego w Radomiu
Przemysław Wojcieszek
"Królowe Brytanii"
reżyseria: Przemysław Wojcieszek
scenografia: Małgorzata Bulanda
światło: Kuba Kijowski
animacje: Krzysztof Ostrowski
obsada: Aleksandra Bednarz, Iwona Pieniążek, Ewa Trochim, Agnieszka Wilkosz, Małgorzata Zawadzka, Krzysztof Czeczot, Janusz Łagodziński, Piotr Kondrat, Wojciech Wachuda
prapremiera: 23 kwietnia 2010 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen