"Tak naprawdę nic nie trzeba, ale warto starać się..."
Prezentowany w trakcie kolejnego dnia Festiwalu "Katowice-Dzieciom" spektakl "Wschód i zachód słonia" to historia prezentująca losy trójki bohaterów: żółtej Słoniczki, barwnego Małpka i nieco wyleniałego Paskudnego Wielbłąda.
Marząca o podróżowaniu Słoniczka, zaopatrzona w dobre rady mamy i umiejętność latania, opuszcza rodzinne strony. Na swojej drodze spotyka niesfornego Małpka, z którym od razu się zaprzyjaźnia. Kiedy zwierzątka bawią się w najlepsze, pojawia się Paskudny Wielbłąd, który dokucza Małpkowi i Słoniczce. Dwójka przyjaciół postanawia opuścić złośliwego zwierzaka. Kiedy jednak oddalają się od niego, zaczynają się zastanawiać, w jaki sposób można zmienić charakter wielbłąda tak, aby pozostając sobą, przestał być "paskudny". Mniej więcej od tego właśnie momentu zaczyna się wielka podróż pary przyjaciół, w trakcie której przeżywają oni mniej lub bardziej niebezpieczne przygodny. Ważny jest jednak efekt wyprawy Małpka i Słoniczki. Po ich powrocie, Paskudny przez przypadek poznaje prawdziwe powody, dla których dwójka bohaterów udała się w podróż i wreszcie czuje się szczęśliwy. Odkrywa bowiem, że komuś naprawdę na nim zależy. Postaci zaprzyjaźniają się, a Słoniczka postanawia odwiedzić rodzinne strony i opuszcza nowych przyjaciół, aby wrócić do kochającej mamy.
Historia przedstawiana przez Teatr "Baj Pomorski" opowiada o dorastaniu, przyjaźni, miłości rodziców, otwartości na innych, poświęceniu się dla drugiej osoby i podejmowaniu życiowych wyzwań. Podróż okazuje się być przygodą, która sens ma dopiero wówczas, kiedy można z niej powrócić do domu, w którym czekają najbliższe nam osoby. Czasem żeby wrócić i docenić to, co się ma, trzeba najpierw odejść na spotkanie nieznanego.
Sympatię publiczności niemal od razu wzbudzają animowane przez aktorów lalki, które przypominają miękkie, pluszowe zabawki-maskotki. "Wschód i zachód słonia" pomimo, że trochę przypomina współczesne bajki telewizyjne, prezentuje widzom różne rodzaje animacji wykorzystywane w teatrze lalek (m.in. teatr cieni) oraz interesujące rozwiązania techniczno-plastyczne. Ciekawość publiczności pobudzają skrzynie i walizki, które postaci przesuwają, kształtując tym samym przestrzeń gry. Kiedy bohaterowie zaczynają otwierać pakunki, okazuje się, że w ich środku znajdują się miejsca prezentujące kolejne etapy podróży Słoniczki i Małpka. Dodatkowo w jednej z waliz znajduje się kalendarz, który prezentuje przygody postaci, jakie spotkały ich w czasie kolejnych miesięcy. Dopiero wówczas widzowie spostrzegają, w jak długą podróż udała się para przyjaciół i ile czasu poświęci, żeby uszczęśliwić kogoś, kogo początkowo nawet nie lubili.
Barwną historię uzupełnia muzyka oraz piosenki wykonywane przez postaci. Plusem jest to, że twórcy spektaklu zachowali w jego strukturze równowagę pomiędzy słowem mówionym i tekstami śpiewanymi.
Przedstawienie urzeka zarówno młodsze, jak i starsze dzieci, ale również rodzice znajdą w nim coś dla siebie. I chociaż momentami w spektaklu pojawiają się dość infantylne uwagi, to są one takie tylko dla dorosłych. A i my szybko o nich zapominamy wobec przesłania, które niesie z sobą przedstawienie. Okazuje się, że nie musimy nic robić, ale czasem warto się zaangażować, gdyż mogą wyniknąć z tego nieoczekiwane korzyści. Zatem: "Tak naprawdę nic nie trzeba, ale warto starać się..."
Magdalena Czerny
Teatralia Śląsk
4 czerwca 2010
Teatr "Baj Pomorski" w Toruniu, Scena Inicjatyw Aktorskich
Joanna Klara Teske
"Wschód i zachód słonia"
adaptacja: Dominika Miękus
inscenizacja: Anna K. Chudek, Dominika Miękus, Mariusz Wójtowicz
reżyseria: Ireneusz Maciejewski
scenografia: Dariusz Panas
muzyka: Bartłomiej Orłowski
teksty piosenek: Joanna Herman
obsada: Słoniczka - Anna K. Chudek, Małpek - Dominika Miękus, Paskudny Wielbłąd - Mariusz Wójtowicz
prapremiera: 24 maja 2009 r.
9. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek "Katowice Dzieciom", 29.05-02.06.2010 r.