Pisanie po drugiej stronie baśni

Baśń o "Księżniczce na ziarnku grochu" należała niegdyś do kanonu dziecięcych lektur. Dziś, w natłoku księżniczek i wróżek wywodzących się ze świata popkultury, wydaje się, że baśnie pana Andersena zaczynają pokrywać się kurzem. Teatr pozostaje jednak miejscem, w którym wciąż można spotkać się z najpiękniejszymi opowieściami, chociaż i one są aktualizowane, zyskując przez to nowe oblicze. Przywodzi mi to na myśl praktyki, do których stosowania przyznaje się Janusz Głowacki: pisanie nowych historii po drugiej stronie tekstów już skonstruowanych.

Historia "Księżniczki na ziarnku grochu" rozegrana zostaje w konwencji teatru w teatrze. Dwoje młodych ludzi zaczyna się droczyć, wzajemnie odbierając sobie starą książkę. Kiedy dochodzą do wniosku, że wyrywanie jej sobie z rąk nie ma sensu, decydują się zorganizować przedstawienie. Z łóżka robią "scenę" i prezentują widzom nieco odmienione oblicze baśni Andersena.

Na uwagę zasługuje wizualna strona spektaklu, dzięki której przenosimy się kilka wieków wstecz. Podstawę scenografii stanowi wielkie łóżko z baldachimem. Okalający łoże materiał jest półprzezroczysty: pełni funkcje kurtynek i zasłony, za którą rozgrywają się również scenki pantomimiczne. Z kolei łóżko wyposażone zostało w kółka, dzięki którym aktorzy mogą je przestawiać i obracać. Kreowane na scenie postaci ludzkie ubrane są w bieliznę nocną, natomiast lalki powstały w oparciu o różnego rodzaju poduszki. Na tym tle zdecydowanie wyróżniają się dwie postaci: będąca narratorem opowieści myszka i tytułowa bohaterka, która, jak słusznie zauważają postaci spektaklu, jest szmacianką, pochodzącą "nie z tej bajki". Księżniczka przybiera zresztą inne oblicze niż to, które zapamiętałam z baśni Andersena. Momentami przeistacza się w małą złośnicę, histerycznie krzyczącą, że się nie wyspała i żądającą, aby niania, która podłożyła jej ziarnko pod poduszki, trafiła w ręce kata. W tej opowieści również pozostałe postaci zyskują nowy rys charakteru. Para królewska rzadko zgadza się ze sobą, a książę marzy o księżniczce ze snu, albo o Śnieżce, Kopciuszku czy Roszpunce...

Księżniczka na ziarnku grochu PWST WROCŁAW Wydział Lalkarski

"Księżniczka na ziarnku grochu"

Przedstawienie w swojej najbardziej zewnętrznej warstwie opowiada o zabawie w teatr. Sięgając głębiej, można zauważyć, iż jest to również historia o rodzicach nie zawsze słuchających swoich potomków i o dzieciach, które czasem próbują zmusić opiekunów do ustąpienia im. Spektakl pokazuje także wypaczenia, jakim podlega język - sformułowanie "ja się zabiję" funkcjonuje na zasadzie zwrotu językowego, pustego semantycznie, na który nikt nie zwraca większej uwagi. Treść słownego przekazu, podana zostaje w finezyjnej, dowcipnej formie tak, że nie na wszystkie wspomniane akcenty inscenizacji, zwróciłam uwagę od razu. Przedstawienie "Księżniczki..." wydaje się mieć zatem strukturę podobną do niektórych utworów Mozarta, którego muzyka stanowiła oprawę spektaklu: pod lekkością formy pojawia się treść, zmuszająca do podjęcia refleksji.

Nie można zapomnieć o aktorach, którzy oddając głos lalkom, kreują rozmaite typy bohaterów. Młodzi wykonawcy swoją grę sceniczną prowadzą na wielu poziomach, będąc zarazem aktorami-animatorami, aktorami-bohaterami opowieści i postaciami występującymi w baśni.

W formie, w którą ubrano spektakl, można odnaleźć elementy kokieterii odnoszącej do dworskiej rzeczywistości. Jednak unikanie dosłowności, jak również detaliczności w wyrazie estetycznym oraz uczynienie miejscem akcji sypialni sprawia, że mamy tu do czynienia z zabawą wizualną stroną inscenizacji. Twórcy przedstawienia starają się zaczarować widzów, ale nie wszystkie dzieci poddają się temu. W opowiadaniu, mimo ciekawej narracji, zabrakło czegoś skupiającego i absolutnie absorbującego uwagę najmłodszych, a zarazem najbardziej wymagających widzów. Wielka to szkoda, ponieważ treść i forma tego przedstawienia zasługują na większą uwagę.

Magdalena Czerny
Teatralia Śląsk
1 czerwca 2010

PWST im. Ludwika Solskiego w Krakowie, Filia we Wrocławiu (Wydział Lalkarski)
Paweł Pawlik według Hansa Christiana Andersena
"Księżniczka na ziarnku grochu"
reżyseria: Paweł Pawlik
scenografia: Magdalena Nowak (ASP)
opieka scenograficzna: prof. Aleksander Maksymiak
opieka pedagogiczna: prof. Józef Frymet
muzyka: Wolfgang Amadeusz Mozart
obsada: Beata Lech, Grzegorz Szypka
9. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalkowych Katowice-Dzieciom, 29.05-02.06.2010 r.

© "teatralia" internetowy magazyn teatralny 2008 | kontakt: redakcja@teatralia.com.pl | projekt i administracja strony: admin@teatralia.com.pl | projekt logo: jepe oyen